Blog > Komentarze do wpisu
Karp na świątecznym stole

W moim domu podczas kolacji wigilijnej od zawsze króluje karp. Wszyscy uwielbiamy jego niepowtarzalny smak, trochę słodki i bardzo delikatny. Oczywistą zmorą karpia są zdradliwe ości, a więc trzeba jeść go powoli i ostrożnie.. ale warto.

Przepisów na karpia jest wiele: od karpia w szarym sosie po polsku, przez różne przepisy regionalne, po karpia po żydowsku. Moja Mama przygotowywała na Wigilię również karpia w galarecie. Kiedyś na Wigilię zrobiłam karpia po.. angielsku z rusztu, z delikatnym sosem cytrynowym - był świetny. Przypuszczam, że był to przepis kolonialny, ponieważ Anglicy w karpiu raczej nie gustują, z kolei dla Chińczyków jest on ważny. Polacy mieszkający w USA wiedzą, że chcąc kupić karpia na Wigilię należy go szukać w chińskich sklepach.

Od kilku lat przygotowuję karpia na swój sposób, a jest to karp smażony, z dodatkiem rodzynków i moreli. I zapewniam - jest pyszny! Teraz ułatwiam sobie pracę przez kupowanie gotowych płatów lub filetów z karpia, które trzeba oczyścić, i mocno skropić sokiem z cytryny. Tak przygotowane mięso chowam na godzinę do lodówki. Następnie oprószam je delikatnie mąką, wkładam na klarowane masło i obsmażam z obu stron. Później trzymam filet w niskiej temperaturze bez pokrywki, dodając wcześniej pieprz 5 sztuk, listki laurowe 2 szt, sporą łagodną cebulę pokrojoną w ćwiartki, garść rodzynek i kilka przekrojonych na pół moreli. Rodzynki i morele wcześniej parzymy. Teraz należy uważać, aby karp się nie przypalił, można go delikatnie odwrócić łopatką, i podlać odrobiną! wody. Na tym etapie rodzynki i morele nabierają soku. Po chwili na kawałkach karpia układam wiórki surowego masła, które wzbogaci jego smak i utworzy z owocami sos, a na koniec odrobinę ziół prowansalskich, które dodają mu zapachu. Koniec! Wykładam karpia na stół!

Tak przyrządzony karp jest pyszny; chrupiący, w słodko - zakręconym sosie winno-morelowym. Świetnie pasuje do kwaskowej kapusty z grzybami.

Wiem, że wiele osób nie lubi karpia, bo podobno smakuje błotem.. nigdy tego nie zauważyłam, a jestem wrażliwa na smaki. Z pewnością nie należy stosować ogromnych sztuk niewiadomego pochodzenia, ponieważ dziki karp żeruje w mule. Kupujemy karpia wyłącznie z tradycyjnych hodowli, w których ryby po intensywnym jesiennym odżywianiu oczyszczają się w czystej wodzie.

Teraz nastał czas na świąteczne przygotowania: pieczemy serniki i makowce, gotujemy wigilijny barszcz...

Wesołych Świąt!

 

 

 

niedziela, 13 grudnia 2015, stana111

Polecane wpisy