Tagi
Kategorie: Wszystkie | restauracje | ryby | zupy
RSS
piątek, 29 marca 2013
Może puree selerowe?

Seler korzeniowy jest warzywem kuchni polskiej z którym mamy do czynienia na co dzień. Gdy gotujemy rosół, wkładamy do garnka mięso, a później włoszczyznę: marchewkę, pietruszkę, por i kawałek selera.

Nie wszyscy wiedzą, że ten siermiężny seler może stanowić podstawę dania - znakomitej zupy krem z grzankami, selera zapiekanego w beszamelu, lub selerowego puree. 

Przepis na puree selerowe jest prosty: bierzemy 2 duże ugotowane ziemniaki i spory kawałek ugotowanego selera; powinien on stanowić 1/3 całości. Miksujemy wszystko razem, dodając śmietanę i masło, doprawiając całość delikatnie pieprzem.

Selerowe puree jest idealnym dodatkiem do pieczonej kaczki i gęsi. Ktoś pisał w rozmarzeniu: " jadłem pierś kaczęcia z puree selerowym..."

Dzięki, królowo Bono!

 

 

 

 

niedziela, 24 marca 2013
Biała kiełbasa wielkanocna

Przez cały rok obywam się bez niej, ale na Wielkanoc biała kiełbasa być musi! Co więcej, jest wraz z jajkiem i mazurkiem prawdziwym symbolem kulinarnym tych świąt!

Niektórzy smakosze przygotowują białą kiełbasę w domu, nie jest to wcale trudne. Mąż koleżanki z grupą kolegów corocznie organizuje jej wyrób na własne potrzeby. Przy dobrych nalewkach (w umiarkowanych ilościach) i miłej atmosferze powstaje duża ilość świątecznej białej kiełbasy. Ich wyrób jest świetny; próbowałam, i zachwyciłam się jej smakiem. Przede wszystkim jest chudsza od kupowanych w sklepie, ale też droższa: panowie wyliczyli koszt 1kg na około 30zł. 

Na szczęście można kupić niezłą białą kiełbasę w sklepach, zważając zawsze na jakość i solidność producenta. Większość amatorów "białej" podgrzewa ją po prostu w wodzie. Moja babcia przygotowywała ją inaczej i ten sposób, choć mniej dietetyczny, możemy raz do roku na Wielkanoc wypróbować.

Można to zrobić na dwa sposoby - na gazie albo w piekarniku:

Gdy mamy do czynienia z kuchenką gazową układamy kiełbasę w wianuszek w ciężkim garnku, na mocno rozgrzanym oleju, otaczając obficie cebulą pokrojoną w piórka. Początkowo smażymy ją z obu stron, po zrumienieniu kiełbasę podlewamy odrobiną bulionu, dodajemy pieprz, liście laurowe i ziele angielskie. Dusimy kiełbasę na bardzo małym ogniu, do uzyskania temperatury odpowiedniej do serwowania.

Gdy używamy piekarnika, po pierwszym, krótkim etapie obsmażenia kiełbasy zapiekamy ją  w 180 st., przez niecałą godzinę, w razie potrzeby podlewając własnym sosem czy bulionem.

W obu wariantach po takiej obróbce biała kiełbasa staje się rumiana - i bardzo aromatyczna. Co więcej, staje się prawdziwym świątecznym daniem, które układamy na półmisku w wieniec, ozdobione zieloną pietruszką i ćwiartkami jajek. W wyniku duszenia i pieczenia powstaje też pyszny sos, świetny do ziemniaczanego puree. 

Podajemy kiełbasę z chrzanem, buraczkami, puree ziemniaczanym lub selerowym i z wielką miską wiosennej zielonej sałaty.

Wesołych Świąt!

 

piątek, 01 marca 2013
Kasza i grzyby

Uważam że kasze: gryczana i jęczmienna mogą stanowić jeden z filarów nowej, polskiej kuchni! Kasze są nieznane u większości narodów Europy, szczególnie części zachodniej. W obecnym trendzie na zdrową żywność, nasze kasze powinny dołączyć do listy super zdrowych i promowanych produktów.

Czytałam ostatnio o rozbawieniu Brytyjczyków tym, że Polacy zbierają u nich grzyby. Nie jest to nic nowego; grzyby, poza kuchnią włoską (w której występują głównie trufle i porcini-prawdziwki), hiszpańską i niemiecką (kurki) są prawie obce kuchniom zachodnioeuropejskim. W obecnej dobie powszechnego zainteresowania jedzeniem, grzyby stanowią doskonały temat do ekspansji naszej kuchni. Oczywiście po przełamaniu barier - bo większość Europejczyków obecnie uznaje tylko trufle, prawdziwki i kurki. Reszta grzybów jest dla nich niejadalna czyli trująca.

Nie bez powodu piszę razem o grzybach i kaszy. Wszyscy wiemy, że stanowią one tandem doskonały..

Gotowanie kaszy jest łatwe, chociaż trzeba pamiętać o paru przykazaniach:

- kaszę wrzucamy do wrzącej wody i gotujemy, a nie rozgotowujemy: kasza musi być lekko sprężysta, nie może być zupełnie miękka

- kaszę jęczmienną, szczególnie drobną, bardzo porządnie płuczemy w zimnej wodzie zanim wrzucimy do wrzątku.

Kiedyś miałam opory przed kupowaniem kaszy w woreczkach, ale to minęło. Woreczki są wygodne z powodu znanej ilości produktu, którą można łatwo przeliczyć na ilość biesiadników. Ostatnio kupuję doskonałą kaszę gryczaną w markecie Piotr i Paweł.

Zadziwiające jest, że kasze świetnie korespondują ze wszystkim: z mięsem, warzywami, grzybami i owocami...