Tagi
Kategorie: Wszystkie | restauracje | ryby | zupy
RSS
czwartek, 14 kwietnia 2011
JEDEN GARNEK

Niedawno przeczytałam wywiad z Włoszką Tessą Capponi - Borawską na temat zimowych, energetycznych dań. Opowiedziała w nim o zupie, którą bardzo lubiła gdy była dzieckiem. Ta aromatyczna i pachnąca zupa jest do dzisiaj jej zimowym wspomnieniem: "boiled bacon and frankfurters with potatoes and cabbage". Poza frankfurterkami (dodawanymi na koniec gotowania) wygląda to na... kapuśniak ze słodkiej kapusty, gotowany na dużym kawałku wędzonego boczku! W domu Capponich wyciągało się ugotowany boczek z zupy, kroiło na plastry i jadło z warzywami i dipami... Capponi - Borawska porównuje to włoskie danie do niemieckiego eintopfu. Tymczasem w Wielkopolsce (a sądzę że także na Śląsku) także mamy swój eintopf. Przepis jest zupełnie inny...

Temat jednogarnkowego dania zimowego jest rozległy - każda kultura wymyśliła takie danie na swoje potrzeby. W naszym środkowoeuropejskim klimacie istotne było, aby w takim daniu znajdowały się produkty białkowe: zazwyczaj jest to mięso, ale może być to fasola - i tak jest w barszczu ukraińskim.

Tagi: zupy
10:09, stana111
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 04 kwietnia 2011
Pieczeń wołowa w sosie warzywnym

To trochę zapomniane danie często gościło na stole mojej babci. Jest to potrawa która wymaga pięknego kawałka wołowiny pieczeniowej. I jest łatwa dla osób, które potrafią umiejętnie upiec mięso. Wołowinę należy wcześniej umieścić w marynacie, na którą składa się rozwodniony ocet winny, liście laurowe i sporo ziaren ziela angielskiego i pieprzu - czyli klasyk - na 24 godziny. Do marynaty można dodać plasterki marchwi i selera.

Następnie w rynce z grubym dnem obsmażamy wołowinę ze wszystkich stron, do zrumienienia, razem z przyprawami (listek laurowy, pieprz, ziele angielskie) i cebulą, pokrojoną na ćwiartki.                                                 

Gdy mięso jest zrumienione, dodajemy do rynki kilka marchewek, pietruszek, cebulę i duży kawałek pokrojonego selera. Zalewamy mięso lekkim rosołem do 1/3 wysokości - i dusimy do miękkości na małym ogniu.

Gdy wołowina jest miękka wyjmujemy warzywa i lekko je miksujemy albo przecieramy przez sito o grubych oczkach. W ten sposób powstaje sos warzywny - niepowtarzalny.

Podajemy pieczeń pokrojoną w plastry, lekko oblane warzywnym sosem. Najlepsze do niej są kopytka.