Tagi
Kategorie: Wszystkie | restauracje | ryby | zupy
RSS
niedziela, 26 maja 2013
Smak kwaśny... a właściwie kwaśny

Kwaśny smak niektórych naszych potraw jest bardzo trudny w odbiorze dla obcokrajowców z zachodniej Europy. Dlaczego? Otóż są kultury kulinarne które nie znają naszego smaku kwaśnego. Kwaśność kojarzy im się najczęściej z zepsutą zupą i skwaśniałym winem - tak można powiedzieć w skrócie. Tymczasem kuchnie środkowej Europy są bogate w kwaśne potrawy: to zupy, dania a także przystawki. Prawdziwą królową kwaśnych smaków jest kuchnia ukraińska, w której zakwasza się dosłownie wszystko, i na tej bazie powstają wspaniałe potrawy.

W dawnej kuchni polskiej kwaszono jabłka, ogórki, kapustę, pasternak, buraki i grzyby. Kiszone rydze uchodziły za wielki przysmak! 

W obecnej kuchni polskiej mamy kilka podstawowych potraw, niewątpliwie kwaśnych;

Żurek - z zakwasu chlebowego. Jest to ewenement i nasze narodowe dziedzictwo!

Zupa ogórkowa - na kiszonych ogórkach

Barszcz - na kiszonych burakach

Bigos - na kiszonej kapuście

Żeberka w kapuście, golonka w kapuście - wspaniałe dania, kto nie zna, niech żałuje!

Oczywiście, kwaśnych potraw w naszej kuchni jest więcej, wymieniłam tylko najbardziej popularne.

Trzeba dodać, że wielu cudzoziemców mieszkających w Polsce po pewnym czasie przekonuje się do kwaśnego smaku, a nawet go uwielbia. Odbioru, czyli smakowania kwaśności trzeba się nauczyć - a potem można delektować się, na przykład żurkiem..

 

sos szpinakowy

Prawdą jest, że mamy teraz świeży szpinak! Liście szpinaku wystarczy lekko posiekać, wrzucić z ząbkiem czosnku na oliwę i lekko doprawić solą i pieprzem.

No tak, ale dzisiaj jednak nie mogłam kupić świeżego szpinaku. Kupiłam więc mrożony, w kulkach, który nadaje się doskonale na sos szpinakowy. Właśnie dlatego mamy do czynienia z makaronem w sosie szpinakowym. Taki sos ma ważną zaletę; zawsze dodajemy do niego mleko lub śmietanę, które neutralizują szpinakowe szczawiany.

Sos szpinakowy zrobiłam na bazie drobno posiekanej, łagodnej cebuli z dużym ząbkiem posiekanego czosnku, które poddusiłam na oliwie i wrzuciłam do blendera. Dodałam do blendera rozmrożone kulki szpinaku, dolałam odrobinę mleka i dodałam przyprawy: sól, pieprz i zioła prowansalskie. Zmiksowany sos szpinakowy po zagotowaniu był znakomity!

Szpinak uwielbiam od zawsze, różniłam się tym od innych dzieci, które szczerze go nie znosiły!

Na koniec ciekawostka: kiedyś szpinak gotowano razem z kaszą jęczmienną, i w taki sposób podawano. Było to zdecydowanie niekorzystne dla szpinaku..