Tagi
Kategorie: Wszystkie | restauracje | ryby | zupy
RSS
niedziela, 24 lipca 2011
tarta nadziewana kaszanką!

Świetna tarta nadziewana kaszanką była przebojem kolacji, w której uczestniczyłam. Połączenie francuskiego ciasta i kaszanki okazało się trafione i niezwykle smaczne!

Jak powiedziała autorka tej kulinarnej niespodzianki (do końca nie wyjaśniła nam, z czym jest tarta wyjęta z pieca), kaszankę trzeba przed nadzianiem lekko podsmażyć z drobno pokrojoną cebulką i doprawić do smaku ziołami prowansalskimi. Do tarty najlepiej podać zieloną sałatę lub rukolę w sosie vinegret. Kaszanka nie jest lekkostrawna, a więc najlepsze będą dodatki korzystnie wpływające na trawienie. Bardzo wskazane jest również czerwone wytrawne wino! Całość utworzy piękną kompozycję smakową i kolorystyczną.

Danie super fusion!  

wtorek, 19 lipca 2011
raki i zupa rakowa!

Gdy byłam ostatnio w IKEA zauważyłam, że w restauracji serwowane są raki. Oczywiście skorzystałam z tego, z czystej ciekawości kulinarnej! Raki były podane na sałacie, z połową jajka na twardo, z krewetkami i odrobiną czarnego, drobnego kawioru. Nie było przyrządów do rozdzielania szczypiec, musiałam więc poradzić sobie widelcem. Tak więc spróbowałam smaku raków po bardzo wielu latach. I rozpoznałam ten smak...

Dawno, dawno temu byłam z rodzicami na Mazurach. Pamiętam ciągłe deszcze, komary, wielkie jezioro i ... zupę z raków. Gotowano tę zupę w dużym garnku, pamiętam że miała dziwny pomarańczowy kolor i że bardzo ją lubiłam. Teraz odnalazłam ten smak! Jest trochę podobny do krewetek, ale inny, bardziej zakręcony. I niepowtarzalny...

fasolka szparagowa a la Dordogne

Zielona fasolka szparagowa czyli po poznańsku szabelek jest częstym składnikiem letnich zup jarzynowych. Podaje się ją również jako dodatek do drugiego dania, gotowaną (a przeważnie rozgotowaną), polaną tartą bułką czyli a la polonais.

Gdy byłam w południowej Francji nauczyłam się traktować fasolkę szparagową inaczej i zapewniam, że może stanowić pełne letnie danie - z dodatkiem chleba i serów. Pamiętajmy że fasolka zawiera białko! 

Przedewszystkim fasolkę gotujemy w małej ilości lekko osolonej wody lub na parze, ale tylko do momentu gdy przestaje być surowa, także w środku - nie do całkowitej miękkości! Musimy to sprawdzać w trakcie gotowania - różne są rodzaje fasolki a więc należy to określić indywidualnie. Następnie fasolkę cedzimy i czekamy aż ostygnie. Przygotowujemy sos: oliwę, vinegret, kilka bardzo drobno pokrojonych cebulek szalotek, parę sporych ząbków czosnku z praski, sól, pieprz i zioła prowansalskie mieszamy w misce, do której ma trafić fasolka. Sos powinien być ostry - nie żałujmy czosnku i vinegretu! Gdy połączymy fasolkę z sosem i delikatnie wymieszamy, okaże się że przyrządziliśmy coś zupełnie nowego, z czym nasza fasolka szparagowa nie miała wcześniej do czynienia! 

Plus dobry ser i bagietka (może być nasz chleb)... 

Lipiec czyli letnia zupa z kalafiora...

Zupa kalafiorowa kojarzy się z latem; jest lekka, nie musi być gorąca i pięknie pachnie koperkiem. Proszę, aby nie robić z niej zupy-kremu, według przepisu kuchni francuskiej. Szkoda świeżego kalafiora, sądzę że zupę-krem możemy spokojnie zrobić zimą z mrożonki...

Gotujemy tą zupę z dużego, rozdzielonego na różyczki kalafiora na dwóch skrzydełkach kurczaka. Dodajemy jedną pokrojoną drobno marchewkę, dużego pokrojonego ziemniaka, listek laurowy, gałązkę koperku - i gotujemy 30 minut. Nie należy do tej delikatnej zupy dodawać selera ani pietruszki bo zamiast ją wzbogacić smakowo, zabiją delikatny smak kalafiora. Po 20 minutach wyjmujemy uważnie skrzydełka i zaciągamy zupę mlekiem lub śmietaną. Przy podaniu posypujemy koperkiem, aby pięknie pachniała...

Do takiej zupy świetne są lane kluseczki...

Tagi: zupy
19:13, stana111
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 lipca 2011
wielkopolskie bitki wołowe

Wielkoposka słynie z bitek wołowych. I Adam Gessler to docenia.

O bitkach wołowych wiem dużo, ale napewno nie wszystko. Podobno najlepsze bitki pochodzą z wołowiny zrazowej. Załóżmy więc, że mamy wołowinę zrazową, tniemy wołowinę na cienkie plastry, delikatnie ale porządnie rozbijamy i po oprószeniu ich grubą solą i pieprzem wrzucamy na smalec/klarowane masło - tak mówi Gessler. Smażymy je krótko z obu stron - i gotowe! Smak, który zostaje na patelni możemy podlać winem dzięki czemu uzyskamy wspaniały sos...