Tagi
Kategorie: Wszystkie | restauracje | ryby | zupy
RSS
sobota, 12 września 2015
Coś zdrowego dla dzieci

Dzieciaki lubią słodkie jedzenie, przepadają za napojami gazowanym i najchętniej żywiłyby się ciasteczkami, chipsami i batonikami. Ale w domu to MY decydujemy o tym, co podajemy dzieciom i tu widzę światełko w tunelu... Aby dziecko nie było otyłe, co jest niekorzystne dla jego zdrowia i samopoczucia, możemy stosować różne sposoby. Pierwszym jest rozbudzanie w dziecku smaku do zdrowych, smacznych potraw. Tak się składa, że większość zdrowych produktów nie jest tucząca. Przedstawiam dwie propozycje napojów;

kompot czyli napój owocowy (dzieci nie lubią nazwy kompot):

Nie kupujmy dzieciom słodkich napojów, nie tylko tych gazowanych. Zwróćcie uwagę na to, że niegazowane napoje sprzedawane w szklanych butelkach, są bardzo mocno słodzone cukrem albo syropem glukozowo-fruktozowym. Zamiast tego ugotujmy kompot owocowy, ustawmy w kuchni w szklanym dzbanku, a w upalne dni przygotujmy do niego lód. Niech kompot zawsze stoi w jednym miejscu, aby dziecko wiedziało że w każdej chwili może się napić. Możemy gotować napój z owoców razem z dzieckiem i wymyślać różne smaki: "a może dodamy jeszcze cząstkę pomarańczy?". Prędzej czy później zadziała i dziecko odzwyczai się od myśli, że dobry napój pochodzi wyłącznie ze sklepu. Można też stopniowo przechodzić od napoju z cukrem czy miodem do słodzonego stewią - dotyczy to dzieci zmagających się z otyłością.  

koktajl

Zamiast słodzonych jogurtów. Bardzo popularne kiedyś w Polsce koktajle owocowe odeszły w zapomnienie, zostały zastąpione słodkimi jogurtami i różnymi szejkami. Koktajl jest świetnym napojem i deserem czyli 2 w 1, a używając słodkich owoców do jego przygotowania możemy całkowicie wyeliminować cukier. Zamiast dawniej używanego mleka możemy użyć niesłodzonego kefiru czy jogurtu. Modne obecnie smoothie to właściwie nowa wersja koktajlu owocowego, którą też można stosować bo jest bardzo zdrowe.

Przygotowane w domu napoje możemy spakować dziecku do szkolnego plecaka w małej butelce z dobrą nakrętką. Pamiętajmy, aby całość ładnie wyglądała, dzieci lubią kolorowe rzeczy!

letnia zupa z czerwoną soczewicą

Tak, wiem że jeszcze jest lato. Ale poza przygotowaniem przeróżnych sałatek z pomidorami w roli głównej możemy ugotować letnią i lekką zupę z soczewicy. Którą zakwasimy do smaku sokiem z naszych, własnoręcznie kiszonych ogórków.

Jeżeli zjedliśmy już wszystkie ogórki zakiszone "na teraz", powinniśmy usunąć ze słoja czy kamionki wszytkie dodatki. Słój wstawiamy do lodówki, aby osad opadł na dno, i nie ruszamy go! Cały czysty i zdrowy sok będzie nam służył do różnych celów.

Tak właśnie zrobiłam: ugotowałam zupę z czerwonej soczewicy według podanego wcześniej przepisu, ale bez rozgrzewającego imbiru. Powtórzę: składniki zupy to cebula1, marchewka 2, kilka niedużych ziemniaków 3, czosnek i czerwona soczewica. Gdy soczewica i ziemniaki były już miękkie, dolałam do zupy trochę czystego soku z kwaszonych ogórków, a po zagotowaniu dodałam koperek. Wyszło pysznie! 

Jest to przepis z moim złamaniem przepisu... tylko nie wiem czy na zupę ogórkową, czy na zupę z czerwonej soczewicy?

wtorek, 08 września 2015
cukier i sól twój wróg?

Trwa kampania na temat odchudzania polskich dzieci. W szkolnych sklepikach nie można już kupić słodkich gazowanych napojów, nie ma też batoników, chipsów i kanapek z dodatkiem majonezu. Ogólnie rzecz biorąc popieram tą akcję, choć przy okazji dostało się produktom które z pewnością nie są przyczyną otyłości i mogłyby nadal spokojnie funkcjonować.

Najważniejszą przyczyną otyłości są złe nawyki, wpajane dzieciom od małego. Kiedyś osłupiałam, gdy podczas kinderbalu podałam dzieciom piękne i słodkie truskawki, a jedno z nich nie chciało ich jeść. Dlaczego? Okazało się, że dziecko zna truskawki wyłącznie z cukrem i z bitą śmietaną, tak wyjaśniła matka dziewczynki. Po co serwować maluchowi słodkie owoce okraszane zbędnymi dodatkami? Można rzecz jasna zrobić deser truskawkowy z kremem czy bitą śmietaną, ale dziecko powinno znać przedewszystkim smak samych owoców.

Obserwuję ogromną ilość kupowanych chipsów, które należą do śmieciowych przekąsek i są NAPRAWDĘ zupełnie zbędne. Zamiast chipsów można zjeść pestki dyni, słonecznika czy orzechy, które są droższe, ale szalenie zdrowe. W chipsach jest duża liość niezdrowych tłuszczów trans, które prędzej czy później niekorzystnie wpłyną na nasze zdrowie. 

Ilość chemii w naszym jedzeniu jest ogromna. Niedawno, po raz pierwszy (i ostatni) w życiu, skusiłam się na kawałek sernika z makiem w popularnym markecie. Sernik był smaczny, ale zrobiło mi się niedobrze po przeczytaniu ilośći E składników, które wpłynęły na jego smak. Oczywiście są to dodatki nieszkodliwe w małych ilościach, ale SĄ chemią. Jeżeli mamy dzieci które lubią ciasto najlepie upiec je w domu, wtedy kontrolujemy składniki. A jeżeli dziecko ma problem z otyłością najlepiej ograniczyć wszelkie słodkości, zastępując je owocami, nasionami i orzechami. 

W żywności są dwa podstawowe składniki, których absolutnie powinniśmy unikać: to tłuszcze trans i syrop glukozowo-fruktozowy. Ten drugi zastępuje cukier w 85% napojów które kupujemy dzieciom! Jest dużo bardziej szkodliwy niż cukier, który też jest szkodliwy. A więc uważnie czytajmy napisy na produktach, one nam mówią, czym karmimy siebie i nasze dzieci.