Tagi
Kategorie: Wszystkie | restauracje | ryby | zupy
RSS
czwartek, 28 października 2010
zupa z dyni

Dynia to jedno z najbardziej niedocenianych w Polsce warzyw. Zawiera wiele cennych składników - a zupełnie o niej zapomnieliśmy. W dzieciństwie jadłam często słodką zupę z dyni, znane wtedy były dyniowe przetwory w occie. Renesans dyni nastąpił razem z popularnością święta Halloween które zadomowiło się u nas na dobre - bo jest malownicze. Dzięki temu rolnicy znów hodują dynie, a my możemy zrobić z dyni różne potrawy.

22:41, stana111
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 października 2010
wegetariańskie gołąbki z kaszą

Gołąbki są ulubionym i codziennym polskim daniem. Ostatnio, w ramach letniego niejedzenia potraw mięsnych, zastąpiłam klasyczne gołąbki wersją wegetariańską. Są to gołąbki nadziewane kaszą jęczmienną, cebulą i marchewką. Trzeba pamiętać o jednym: kasza musi być bardzo starannie wypłukana w zimnej wodzie! Do nadzienia z kaszy i drobno pokrojonej cebuli dodałam też marchewkę, którą pokroiłam w małe paseczki. Słodycz w niej zawarta równoważy specyficzny smak kaszy i nadaje całości bogatszy wyraz. Gołąbki te mają bardzo delikatny smak i uważam, że moźna je podawać w sosie własnym - albo lekko wzbogaconym odrobiną śmietany. Żadnych pomidorów!

zielony pieprz

Bardzo lubiłam kolacje w domu mojej przyjaciółki Ewy. Potrafiła ona łączyć - zupełnie jak Nigella Lawson - dobry smak potraw z prostym ich przyrządzaniem. Takim właśnie daniem były piersi kurczaka w zielonym pieprzu. Jest to potrawa o niecodziennym smaku, najlepsza z domowymi kluseczkami. Dobrze jest ją podać po delikatnej, jasnej zupie typu krem szparagowy w bulionówkach.

Początek jest tradycyjny - marynujemy podzielone na porcje filety kurczaka w ziołach i oliwie przez parę godzin, poza lodówką. Następnie bierzemy patelnię i krótko obsmażamy wszystkie filety. Gdy są już gotowe, wkładamy je do garnka na rozgrzane masło, dodajemy pokrojoną cebulę i przyprawy, zalewamy odrobiną rosołu i dusimy całość na średnim ogniu. Po 10/15 minutach dodajemy cały słoiczek zielonego pieprzu - i kontynuujemy duszenie na małym ogniu przez kilka minut. Na koniec sos lekko zaciągamy śmietaną. 

Aromat zielonego pieprzu świetnie łączy się z owocami, a więc do filetów możemy podać sałatkę z pomarańczy, gruszki czy brzoskwini. Zapraszamy gości, dobieramy półwytrawne wino - najlepsze będzie rose - nakrywamy ładnie stół i delektujemy się! 

sobota, 23 października 2010
Wściekłe gary!

Widziałam dzisiaj w TVP1 Wściekłe gary! z Adamem Gesslerem w roli głównej. Podoba mi się namiętność Gesslera do wysokiej jakości produktów, które prawdziwy restaurator powinien pozyskiwać z różnych, niekiedy tajemniczych źródeł. Zabawne było nauczanie młodych uczniów szkoły gastronomicznej robienia klusek kładzionych - o których nic nie wiedzieli - oto dziwo! Zgadzam się z Gesslerem że kładzione kluseczki to małe A kuchni polskiej.

Przypomniał mi się wtedy program Wojciecha Manna - był to wywiad ze zwyciężczynią międzynarodowego konkursu kulinarnego, który wygrała gotując bardzo wymyślne potrawy. A co będzie dzisiaj u pani na obiad? - zapytał Mann. Kotlecik schabowy z kapustą - odpowiedziała laureatka. Kotlet schabowy z kapustą to nadal duże A polskiej kuchni... Jest też inna szkoła podawania kotleta schabowego - z gotowaną marchewką. Podobno jest to "po lwowsku". Jeżeli ktoś coś wie na ten temat - proszę o informacje!