Tagi
Kategorie: Wszystkie | restauracje | ryby | zupy
RSS
środa, 09 października 2013
Czas na powidła z węgierek!

Trochę was rozczaruję..

Minęły czasy gdy powoli, ciągle mieszając, dusiliśmy węgierki w wielkim garnku, a po domu rozchodził się ich niepowtarzalny, dymno - śliwkowy zapach. Trzeba było bardzo pilnować aby śliwki nie przypaliły się, i choć zajęcie to było miłe, wymagało od nas uwagi i zaangażowania. W ten sposób smażyła powidła moja Babcia, moja Mama, i ja - do niedawna.

Parę lat temu koleżanka podała inny przepis na węgierkowe powidła, i on się sprawdził. Polega na długim prażeniu śliwek w piekarniku; należy wstawić śliwki (oczywiście wypestkowane) do mocno nagrzanego piekarnika - na 6 godzin. Najważniejszy jest garnek: musi to być specjalny garnek do pieczenia, z ciężkim dnem. Po sześciu godzinach wyjmujemy uprażone śliwki czyli powidła, wkładamy do słoiczków, zakręcamy i gotowe!

Okazało się, że sposób ten nie jest wcale nowy. W kuchni staropolskiej prażono powidła ułożone w kamiennych? naczyniach w piecach piekarniczych, dla uzyskania dłuższej ich trwałości.